piątek, 1 stycznia 2016

Święta, Sylwester i Nowy Rok

HEEEJ! Już po świętach... nareszcie. Inaczej je sobie wyobrażałam. Liczyłam na śnieeeeeg i, że kolację wigilijną zjemy całą rodziną. Niestety nie było śniegu, a jadłam z mamą, bratem i siostrą. Później pojechaliśmy do mojej babci (był u niej tato i mój drugi brat), a potem do drugiej babci. Z Krakowa przyjechał do niej wujek, moja kuzynka i jej mąż (widzę ich 3-4 razy w roku). W sumie to było fajnie. Robiłam rurki z kremem, ubrałam choinki (u nas były aż 3), lepiłam uszka i pierogi, a Pawełek pomagał :*